Młodzieżowy MAL w Hajnówce oficjalnie otwarty Julia Szypulska 29 marca, 2024
Fot. Andrzej Szypulski

Młodzieżowy MAL w Hajnówce oficjalnie otwarty

Pierwsze takie miejsce w woj. podlaskim

Czy możemy tu zostać na noc? Młodzi już planują zorganizować w MAL-u nocowankę. Najwyraźniej miejsce przypadło im do gustu. Jest tu ogromna kanapa, telewizor, kącik kuchenny, wygodny stół z krzesłami, a także wydzielone miejsce z komputerami. Są też instrumenty muzyczne.

Długo oczekiwana chwila nastąpiła w piątek (29.03). Młodzi oficjalnie otrzymali do dyspozycji swoją przestrzeń. Pomieszczenie przeszło gruntowny remont, niedawno dotarły ostatnie elementy wyposażenia. Teraz jest w nim wszystko to, czego chciała młodzież. Ich uwagi i pomysły zbieraliśmy podczas konsultacji. W MAL-u miało być niezobowiązująco i bezpiecznie. Miało to być miejsce przytulne, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. A jednocześnie takie, w którym młodzież ma głos i nic nie jest im narzucane z góry.

Jest pięknie. Wszystko do siebie pasuje. Jest tak, jak na projekcie – zachwycali się młodzi ludzie.

Młodzież

Fot. Andrzej Szypulski

Projekt stworzyła hajnowianka Agata Łuksza, ilustratorka i graficzka. Przestrzeń podzieliła na kilka stref. Jest miejsce do wypoczynku z ogromną kanapą, pufami i telewizorem. Za nią stoi lekki regał z półkami na drobiazgi. Dalej duży stół i krzesła. Na samym końcu wydzielono trzy stanowiska komputerowe, które można oddzielić od reszty pomieszczenia przesuwnymi drzwiami. W MAL-u wygospodarowano też niewielki kącik kuchenny. Poza tym są lampki, poduszki, co dodaje pomieszczeniu przytulności.

Zaprojektowanie tego wnętrza było bardzo fajnym wyzwaniem. Zwłaszcza że nie jest to dziedzina, którą zajmuję się na co dzień. Liczę na to, że młodzi zostawią tutaj swojego ducha. Zaczną tu tworzyć, zapełnią kratki na ścianie swoimi pracami i będą o to dbać.

Agata Łuksza

Fot. Andrzej Szypulski

Pierwsza pamiątka na ścianie już jest. Zostawili ją niedawno goście z naszego miasta partnerskiego Alta w Norwegii oraz Rydułtowy.

Fot. Andrzej Szypulski

Kiedy tutaj weszłyśmy pierwszy raz, byłyśmy zdziwione, że jest tutaj tyle rzeczy, które nam się przydadzą. Dzięki nim nie będzie nam nudno.

Młodzi

O nudzie nie może być mowy. W MAL-u jest mnóstwo gier planszowych, artykułów plastycznych, a także instrumenty do gry – gitara i pianino. Podczas otwarcia nieustannie ktoś na nich grał. Poza tym miejsce coraz bardziej „wrasta” w miasto, ma już całkiem sporą grupę miłośników. Młodzi przez ostatnich pięć miesięcy spotykali się w auli na Piłsudskiego 8. W szczytowych momentach na zajęcia przychodziło po kilkadziesiąt osób. Odbywały się tam różnego rodzaju warsztaty, dyskoteka, a nawet kolacja wigilijna. Deklarują, że nadal będą tu przychodzić, a jak tylko pogoda zacznie sprzyjać, zagospodarują także patio przy budynku.

„Nareszcie” – skwitowali otwarcie członkowie Stowarzyszenia Metamorphosis, które prowadzi MAL.

Fot. Andrzej Szypulski

Czujemy ulgę. Kiedy weszła ekipa remontowa, wiedziałam, że już się wszystko uda. Chodziło tylko o czas. Z drugiej strony, młodzież miała możliwość przekonania się do MAL-a, przyzwyczajenia się, że coś takiego funkcjonuje w mieście. Niczego takiego w Hajnówce dotąd nie było, a jest to też pierwsze takie miejsce w woj. podlaskim. Tu jest trochę jak w domu.

Ewa Stańko-Szwed, Stowarzyszenie Metamorphosis

Mogłoby tylko być nieco więcej miejsca. I to, jak przewidują członkowie stowarzyszenia, będzie polem do pracy.

Młodzi będą ćwiczyć umiejętność komunikacji, negocjowania, nauczą się kompromisu. Będą musieli bardziej się zintegrować.

Agnieszka Puc-Bołtryk, Stowarzyszenie Metamorphosis

Fot. Andrzej Szypulski

Oczywiście młodzi nie przebywają w MAL-u sami. Nad ich bezpieczeństwem czuwa dorosły opiekun.

Cierpliwie czekaliśmy pięć miesięcy na to miejsce i doczekaliśmy się. Młodzież czekała może w niezbyt komfortowych warunkach, ale zdałam sobie sprawę, że jako dorośli zwracamy uwagę na rzeczy, które dla nich nie mają znaczenia. A oni potrzebowali po prostu miejsca, gdzie im nie będzie kapać na głowę i będą mieli spokój. Byli bardzo ciekawi tego pomieszczenia. W ostatnich dniach, kiedy tutaj sprzątaliśmy, co chwila otwierali drzwi i zaglądali do środka. Te otwarte buzie i „wow” były bezcenne i na pewno zostaną w pamięci.

Katarzyna Czurak, Stowarzyszenie Metamorphosis

Widać, że młodzi dobrze czują się w MAL-u. Początkowo uważnie rozglądali się po pomieszczeniu, później jedni zajęli kanapę, inni usiedli przy komputerach, jeszcze inni rozłożyli planszówki albo zaczęli grać na instrumentach. Takiego miejsca w Hajnówce brakowało i mamy nadzieję, że przekonają się do niego kolejni młodzi ludzie.

Napisz komentarz
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *
Skip to content